Kanał RSS

Jerzy Komar 18-01-2012

Sztuka a konflikt pokoleń

Jakiś czas temu spacerowaliśmy po Bystrzycy Kłodzkiej. Jest to średniowieczne miasto umiejscowione u ujścia rzeki Bystrzycy do Nysy Kłodzkiej. Oglądaliśmy pokaźne zbiory muzeum filumenistycznego, jedynego takiego w Polsce. Mieści się ono w dawnym zborze ewangelickim. W muzeum znajdują się przedmioty związane z ogniem, zapałki, zapalniczki. Oprócz muzeum, w mieście można obejrzeć fragmenty murów obronnych z początku XIV w., kamienny pręgierz z połowy XVI w., renesansowe i barokowe kamienice czy zabytkowe kościoły, w tym gotycki kościół z końca XIII wieku, niestety wiele razy przebudowywany. Uwagę naszą jednak przykuło coś zupełnie innego, coś współczesnego, coś na pograniczu zjawiska socjologicznego oraz sztuki. Stworzone być może nieświadomie, jednak posiadające przekaz, można powiedzieć, artystyczny.Coś, co wymagało zastanowienia...

Symbol falliczny kiedyś i dziś.

Fallus (łac. phallus) w starożytnym Rzymie, jak i w starożytnej Grecji, był symbolem sił witalnych, aktu tworzenia, płodności, urodzaju, nieśmiertelności rasy, popędu seksualnego. Emblemat falliczny był atrybutem takich bóstw jak Dioznizos, Priap, Fascinus. Ityfallus czyli fallus w stanie erekcji, umieszczany był na postaciach bóstw płodności i popędu seksualnego. Natomiast na ulicach Pompei fallus nad drzwiami wejściowymi oznaczał wejście do domu publicznego. Cały czas mówimy o pozytywnym rozumieniu tego symbolu. Z czasem jednak, gdy do głosu, często
Dzieło nieznanego "artysty"
Fot. Jerzy Komar
gwałtem, dochodziło chrześcijaństwo, symbol ten zaczął być wypierany, po części jako niechrześcijański, pogański. Później obrzydliwy, zły, brzydki... w końcu w dzisiejszych czasach nieprzyzwoity, pornograficzny; nie do przyjęcia w życiu publicznym. Pojawiły się określenia związane z fallusem: coś jest ch***e, czyli nie przedstawia wysokiej wartości; ch***ia, czyli stan, który nie spełnia oczekiwań. Wiele określeń związanych z fallusem stworzono, jednak niewiele można wymienić takich, które mają pozytywne znaczenie. Tak fallus, z przedmiotu radości, płodności, z siły twórczej przerodził się w coś wstydliwego, nieprzyzwoitego i złego.

Forma, kompozycja i znaczenie

Spotkany przez nas “obraz” formą nawiązywał do współczesnego rozumienia symbolu, wnioskujemy to po technice wykonania. Graffiti wykonane sprayem jest bowiem niewątpliwie nowoczesną techniką. Dodatkowo, doskonałym walorem kompozycji jest uwydatniony motyw dialogu społecznego, oraz pokazanie perspektywy czasu. Najpierw był rysunek przedstawiający fallus, później drugi autor zamazał farbą ten rysunek, następnie pojawiło się hasło ujawniające konflikt pokoleń, niezrozumienie nowoczesnej sztuki przez przedstawicieli starszego pokolenia o wąskim spojrzeniu z poprzedniej epoki.
Pomimo nowoczesnych narzędzi, technika nawiązuje do bardzo dawnych dzieł, mianowicie malowideł ściennych. Te pojawiły się jak tylko człowiek nauczył się zostawiać ślad na ścianie. Przykładem mogą być malowidła w jaskini Lascaux. Malowidła z jaskini przedstawiały mężnych wojowników polujących na dzikie zwierzęta w celu zdobycia pożywienia.
W naszym przypadku, motywem przewodnim jest fallus, który przedstawia niezadowolenie z otaczającego nas świata, więc zastosowany został jako symbol we współczesnym znaczeniu, dawniej bowiem oznaczałby władzę i płodność. Bystrzyca jest małym miasteczkiem, w którym nie ma pracy, wszystko jest szare, zniszczone; turystyka upada, brak jest jakichkolwiek perspektyw. Czy na pewno jest tak źle? Nie to jest tematem moich rozważań; wystarczy, że “artysta” tak właśnie myśli.
Forma jest dobrana doskonale do warunków; stara, obdrapana i pordzewiała brama pokazuje, że z całą pewnością lata świetności ma już za sobą. Kompozycja, być może nieświadomie, jest niedoskonała. W zasadzie rysunek fallusa na bramie jako ramach płótna, nie mieści się w mocnym punkcie, nie jest też w żadnym obszarze, który może umknąć. Hasło, które pojawia się później, również nie jest starannie umieszczone, tak jakby “artysta” chciał powiedzieć: “Nie chce mi się, bo i tak to nic nie zmieni”, czym podkreśla neurotyczne nastawienie spowodowane brakiem perspektyw.

Wracając do dialogu, kto z kim

Z pewnością mamy jednego “artystę”, później włącza się albo drugi, albo publiczność. Motywem publiczności mogłaby być np. chęć zaprzeczenia twierdzeniu, że nic się nie da zrobić - "przecież wszyscy coś robią i jakoś się żyje". Motywem drugiego artysty może być niechęć przedstawienia rzeczywistości w tak drastyczny sposób, być może chęć cenzury - człowiek, który zamazał rysunek myśli, że jeśli go ocenzuruje, to będzie lepiej lub ludzie będą myśleli, że jest lepiej.
Być może stąd odpowiedź “artysty” - "Dla was wandalizm, dla mnie sztuka". Twórca, pisząc "dla was" zaznacza, że podobnym myśleniem cechuje się więcej osób. Zaznacza też swoją indywidualność i odmienność. Nie zgadza się, buntuje przeciwko temu, w jakich warunkach przyszło mu żyć i obwinia za te warunki poprzednie pokolenie, które to chce cenzurą zatuszować swoje błędy.
Stronę zaprojektował Jerzy Komar